Z kolei Kicia, jak była cudna tak jest nadal ... może troszkę mniej myszek na taras przynosi, co akurat dla mnie jest spooorym plusem :))
Ale nie powiem, zarówno Kicia jak i Nela, czasami zachowują się jak maluchy ... broją, szaleją ... jak się domyślacie, wygląda to wszystko bardzo komicznie :))
A dziś rano, już po śniadanku, obie przeszły na taras i rozpoczęły wspólną poranną toaletę ... ;)
![]() |
Jedna łapka, druga łapka, jedno uszko, drugie uszko ... |
![]() |
Nela, nie obijaj się ... łapy też umyj ! |
... Nela szalała na trawie ...
... później udała się na pomoc do Kitki
![]() |
Uszy masz czyste, łapy też, ale pyszczek trzeba poprawić ... |
Kicia jako dobra przyjaciółka pomogła w porannej toalecie ...
Jeszcze tylko tutaj Cię uczeszę i możesz pokazać się pani ... |
Nareszcie zasłużone " czyste lenistwo" na słoneczku ...
O słoneczko, moje słoneczko ... |
Pora na upragnioną drzemkę ... |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz :))
Pozdrawiam i zapraszam ponownie :))