Dziś zarówno baranki jak i babeczki znalazły swoje miejsce w koszyczkach wraz z jajkami, wędlinką, chlebem, pieprzem i solą oraz czekoladowymi słodkościami ....
Niestety pogoda nie dopisała ... sypał śnieg i było naprawdę ziiimnooo .... a o wiośnie przypominały jedynie zielone bukszpany w koszyczkach ....
baranki cudowne - chce sie je schrupac :))
OdpowiedzUsuńdziękuję ... powiem Ci, ze wyszły przepyszne :))
UsuńFajna ta "foremka". Wyjątkowa :) Taki domowy baranek to COŚ :) Ja w tym roku nie za bardzo się popisałam wypiekami, jakoś czasu nie znalazłam.
OdpowiedzUsuńhaha... wiesz jak ją kiedyś, wieki temu, dostałam od teściowej to wzięłam, bo przykrości nie chciałam jej robić.... ale w duchu sobie myślałam: "musiałabym być głupia, żeby piec baranka, po co piec jak w sklepie wystarczy kupić" ... No i patrz, jak się mi zmieniło .... ach, człowiek "dorasta" i trochę inaczej zaczyna na wszystko patrzeć .... hhehehheheeh... teraz z tej foremki jestem baaaardzo zadowolona ...
Usuń