Biedak chyba myślał, że zapomnieliśmy ... a my specjalnie od rana ani mru-mru, zero życzeń, chłopaki bez słowa do szkoły .... Ja oczywiście zwyczajnie, jak gdyby nigdy nic .... I w końcu mój Skarb pojechał do pracy ... widać było, że lekko zawiedziony ...
Po południu upiekłam tort, oczywiście dekoracją zajęli się chłopcy ... Zrobili również piękne prezenty dla tatusia ... wymyślali, wycinali, przyklejali ... reasumując bardzo się starali :))
Przygotowałam kolację przy świecach i z niecierpliwością wyczekiwaliśmy na powrót naszego Solenizanta :)) Działaliśmy przez walkie-talkie ... hihi
... ja w kuchni, a chłopaki czatowali w pokojach wypatrując przez okno zbliżających się świateł samochodu ... Raportowali każdy szczegół ...
Młodszy synek nie mógł się doczekać i w końcu przedzwonił, o której dokładnie będzie, bo zaczyna się mecz i na niego czeka .... hihihi ... To się nazywa ściema, hehe ... a swoją drogą, ciekawe po kim to ma ??? hihihi ... Cwaniak włączył nawet stoper i odliczał czas ... hihi ...
Kiedy nasz solenizant podjechał, wyjęłam tort z lodówki .... uff, galaretka stężała na ostatni moment ....
zapaliliśmy świeczki ... trochę ich było ... zdążyliśmy w ostatniej chwili ... Kiedy otworzył drzwi ... głośno zaśpiewaliśmy STO LAT, STO LAT ... pomagał nam podkład z netu, co wyszło naprawdę świetnie ... do tego pogaszone światła i tylko same świece ... ale był klimat ... Mój Skarb był tak zaskoczony, że zaniemówił ... hihihi ... Dzieciaki krzyczały "pomyśl życzenie, pomyśl życzenie" ... i nasz solenizant jednym tchem zdmuchnął wszystkie świeczki ...
Kochanie oby Twoje życzenie się spełniło :* Kocham Cię :* Kochamy Cię baaardzooo :* :* :* :*
Zdrowie, Rodzina, miłość, możliwość spełniania marzeń to największe wartości w życiu.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Połówce Twojej :))
Dziękuję w imieniu mojego męża. Życzenia przekazałam i baaaardzo się ucieszył :))
UsuńI w 100% się z Tobą zgadzam.... zdrowie i rodzina najważniejsze :)) I miłość :))
Super pomysł z takimi urodzinami! Bardzo mi się podobał Twój opis przygotowań :)
OdpowiedzUsuńTo i ode mnie dla Twojego męża - sto lat! :)
Pozdrawiam serdecznie!
Hahaha ... dziękuję, dziękuję, dziękuję :)) Moja połóweczka również :)))
Usuńpewnie się nie spodziewał :) mój mąż podobną niespodziankę zrobił mi na 40te urodziny. wyruszyłam się wtedy bardzo.....pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDokładnie, hihihi .... Wiesz ja po szpitalu, jakoś ostatnio upływającego czasu nie kontroluję ... dlatego był pewien, że zapomnieliśmy .... Uwielbiam takie niespodzianki robić ... i na szczęście zawsze się udają :)) hihi ...
UsuńNo a Klaudio ... jak Tobie Twój mężczyzna taką niespodziankę zrobił to gratuluję połówki :)) Oj domyślam się jaka musiałaś być zaskoczona :)) Pozdrawiam gorąco :))
Super,to się nazywa żona na medal,zazdroszczę,szczęściarz z Twojego męża!
OdpowiedzUsuńhahaha ... dziękuję, ale nie wiem czy aż taki z niego szczęściarz :)) Raczej odwrotnie :)) To ja jestem szczęściarą, że go mam :))
UsuńPozdrawiam Cię gorąco Obserwatorze :))
Sto Lat dla Małżona! Gratuluję Wam cierpliwości i realizacji. Oby więcej takich wspaniałych okazji i niespodzianek :)
OdpowiedzUsuń