e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

czwartek, 15 stycznia 2009

Mamy schody

Nie sądziłam, że to kiedyś nastąpi, ale jest ... mamy schody :)) Ale się cieszę :)) 
Kiedy szukałam wykonawcy chwytałam się za głowę ... "Nigdy nie będę miała schodów"- mówiłam- "Skąd te ceny ... przecież ja tylko chcę obłożyć stopnie i balustradę!" 
Nie zależało mi na drzewie, na cudach na kiju ... chciałam tylko zwykłe schody !!!!
"Trudno, założymy wykładzinę i będzie  ..." - marudziłam!
 Całe szczęście, że mieliśmy schody betonowe, to dało się na poddasze wychodzić!
No ale w końcu się udało ... Znalazłam stolarza, który zrobił nam schody za NORMALNĄ stawkę.   Poważnie ...  Do tygodnia mieliśmy schody :) Owszem nie jest to drzewo, ale wygląda podobnie:)) Podesty są z płyty fornirowanej z noskami dębowymi , a barierki z drzewa dębowego i rurek ze stali nierdzewnej.
A stawka? Uwaga ... za materiał i robociznę  ... 4200... Tak naprawdę :)) Przy cenach 10-15 tysięcy to można powiedzieć mamy schody za darmo :)) Cuda się zdarzają :))
A jak wyglądają? Nie mogliśmy się zdecydować jakie mają być, ale stolarz nam takie doradził i jesteśmy baaaardzo zadowoleni. Wyglądają skromnie a elegancko :)) Jak dla mnie są super ...  



wtorek, 9 grudnia 2008

Grudzień, a śniegu zero...  a tak mi się  marzy zimowa sceneria w lesie :) Oby na święta było biało ... 





poniedziałek, 24 listopada 2008

Rośnie jak na drożdżach, ale  z drugiej strony to się nie dziwię ... tyle co ona zje ...

 Szczepienie zaliczone!
 

wtorek, 18 listopada 2008

Czyż nie jest słodka???


Dziś spadł pierwszy śnieg, a reakcja Neli?  No cóż, nie za bardzo jej się to spodobało... 

wtorek, 11 listopada 2008

Podróż minęła spokojnie. Nela większość przespała. W nocy podobnie. A dziś rano bardzo wczesna pobudka i spacerek...

Słodzinka moja kochana :)


 Po wieczornym spacerku usnęła wtulona w mojego synka :)

poniedziałek, 10 listopada 2008

Od wczoraj jestem z całą familią w Warszawie:)  

Dzieciaki obowiązkowo musiały zobaczyć lotnisko ...

... i widok z Pałacu Kultury i Nauki :)

A prawdziwy powód przejechania  tyyylu kilometrów ???


To na mała, biała kulka z pomarańczową wstążeczką :))

I mamy dziewczynkę:) Właścicielka nazwała ją "Grubcia" , bo najwięcej jadła z całej gromadki :)  A od dziś ma na imię Nela :)