e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

niedziela, 23 grudnia 2012

Święta tuż, tuż ...

W tym roku sprzątanie spadło na mojego męża ... A ja patrzyłam na wszystko z perspektywy łóżka :(((  Pomyślicie ... "ale super, najgorsza robota przeszła obok ", ale nie .... wbrew pozorom strasznie to denerwujące, kiedy człowiek nic nie może zrobić  .... Nie wiem czy też tak macie, ale mnie się zawsze wydaje że jak jak coś zrobię to lepiej nikt nie zrobi  ... Wiem, wiem... nic bardziej mylnego, no ale niestety ja tak mam .... Ale  walczę z tym !  I w tym roku można powiedzieć, miałam najlepszą lekcję ...wręcz byłam zmuszona do "nic nie robienia" . Cóż  świnka tak szybko nie chciała odejść, a właściwie to osłabienie po niej ...  Ale powiem Wam tak ...  moje Kochanie spisało się na medal ... umyte okna, kurze wytarte,  pokoje odkurzone, podłogi umyte ...  Wszystko bez zastrzeżeń !!!  BRAWO Kotku, jestem z Ciebie dumna ... :)

Ale jednego nie odpuściłam!  Dekorowania !!! Dziś z wielkimi przerwami ( oj zmęczenie po chorobie daje o sobie znać) udało mi się je wykonać ....

Kto powiedział, że lampy muszą być ze sklepu ???   Ja wole takie ... własnoręcznie zrobione ... Takie lampy mają jeden wielki plus ...  kilka razy w roku są nowe i za każdym razem inne  ... zależy co w danej chwili wymyślę ...;)
Ta jest teraz w salonie ...
 A ta w kuchni .... zrobiona z papierowego klosza, który kiedyś kupiłam w Ikei ... cóż papier się "zestarzał" więc go ściągnęłam i pozostały  drucik przeplotłam włóczką .... Wyszło dość oryginalnie :))

 A karnisze? Ciągle jakoś ich nie miałam, aż do dziś!  Kiedy w zeszłym roku robiliśmy "przycinkę" http://domwlesie.blogspot.com/2011/04/o-przycince-myslaam-od-dawna-ale-jakos.html
pozostawiliśmy gałęzie ...   i dziś wpadłam na taki pomysł ... Powybierałam względnie proste gałęzie ... super bo już wysuszone ... wysłałam męża do sklepu po obręcze i kołki ... i proszę jakie cudo mam ... Koszt 4 karniszy 23 zł ( obręcze podtrzymujące karnisze plus kołki ) a efekt  ... dla mnie idealnie :))
Ten obraz  ( mojego Skarba) jest z nami  nas od lat ...  rama jest ze starego obrazu, a w środku korzeń z rodzinnej miejscowości mojego męża .... śmieję się, że swoje korzenie wozi wszędzie ze sobą . :)) Teraz zawisły na nim świąteczne szyszki ...
A jemioła?  U Was jest?  Bo u mnie w święta bez niej ani rusz ....:)
Na drzwiach wieniec z szyszek ...

Schody udekorowane ... oj jak się świątecznie zrobiło ...
.I oczywiście choinka :) Ubieraliśmy wspólnie ... to taka tradycyjna choinka, nie ma nic w sobie z nowoczesności, ale jest wyjątkowa... Bo większość ozdób jest zrobionych przez chłopaków... uwielbiam ten czas kiedy wszyscy siadamy i wymyślamy ozdoby, wycinamy, kleimy, później zawieszamy nasze dzieła ...


 Udekorowany dom jest taki klimatyczny ... wyjątkowy ...


sobota, 22 grudnia 2012

Szadź


Co prawda to nie to samo co śnieg, ale w takiej pokrywie, las wygląda równie zjawiskowo ...  dla mnie bomba :))




A to już naprzeciwko mojego ogrodu ...



piątek, 21 grudnia 2012

Wigilijne uszka :))

Nie powiem, że moja mama jest wyjątkowa ... Ona jest po prostu MEGA WYJĄTKOWA!!!!  Zresztą sami zobaczcie ....  Takie zdjęcia mi dzisiaj wysłała ...  
 Na tej tacy są uszka z grzybami .... dokładnie 144 sztuki ! A wszystkich zrobiła .... UWAGA !!! ... 1404 !!!!! Wyobrażacie sobie ??? 1404 uszka !!!!! Wow ... Mamusiu .... podziwiam i jestem z Ciebie dumna !!! W tym roku przeszłaś samą siebie :))) I już się nie mogę doczekać Twojego  barszczu z uszkami .... mmm ... pycha  :))  
Pewnie teraz myślicie jaką to ja mam  dużą rodzinę na Wigilii ... hehehehe .... nic z tego .... 8 osób, z czego 2 dzieci :))
No tak, bo być może nie wiecie, ale  dla mnie na wigilijnym  stole  nic innego mogłoby nie być, ale barszcz czerwony mojej mamy ... dodam najlepszy na świecie !!!!  oraz jej uszka po prostu MUSZĄ być :))) Dla mnie to podstawowa potrawa i na jednym talerzu się nie kończy .... Podobnie mają moje dzieci .... A, że jesteśmy maniakami tego dania, to jemy go przez kolejne dni ....  hihihi

czwartek, 13 grudnia 2012

Szaleństwa na śniegu

Nie ma to jak zabawa na śniegu. Dla Nelki to jedna z ulubionych pór roku ... kulki ze śniegu to dopiero atrakcja ... a kopanie i tarzanie ... istny raj ... :))
A ja z perspektywy łóżka oglądałam co moja Nelcia wyczynia w ogrodzie .... Mój Skarb pstrykał fotki a Nelka zachowywała się jak profesjonalistka .... nie licząc faktu szybkiego znudzenia się sesją i wręcz zmuszeniem do wspólnej zabawy ... hihihi ...
Okey, no to zaczynamy ... 
Ujęcie pod tytułem "coś widzę ... "
Poza ... " zapatrzenie ... "
I to by było na tyle ... 
Koniec sesji !

Zaczynamy zabawę ... :))
 A ku-ku ... już tu jestem :)
Spójrzcie ... "latać" też potrafię ... ;)

środa, 12 grudnia 2012

Świnka

Powiem tak, we wszystko byłabym w stanie uwierzyć, ale w to że dostanę świnkę ... (w moim wieku !), to  w najgorszych snach bym nie przewidziała. A jednak! W niedzielę się zaczęło ...  myślałam, że to jakieś przeziębienie.  Niestety w poniedziałek było już dużo gorzej, pojawiła się opuchlizna wokół ucha i potworny ból gardła. A wczoraj już było tak źle, że wybrałam się do lekarza. Ja i do lekarza ...  wierzcie mi, to naprawdę musiało być źle ... !!! Diagnoza zapalenie ślinianek przyusznych, czyli tzw. świnka.  No i jestem uziemiona .... Zastanawiam się tylko jak długo to potrwa... Na razie przymusowe L4 do końca tygodnia, a później się okaże. Moje Kochane koleżanki z pracy! Przepraszam ... :((( Wynagrodzę Wam wszystko, obiecuję!
Ta świnka wcale mi się nie podoba ... boli cała głowa, ale to jest taki dziwny ból, dotknąć się nie da ... podobnie szyja i gardło. A jak wyglądam ... tego nie opiszę ... nazwa choroby mówi sama za siebie! Istna Piggy :)) Do tego to leżenie w łóżku ... nawet sobie nie wyobrażacie jaka to dla mnie męczarnia ... Na razie w miarę sił wzięłam się za coś, na co nigdy nie mam czasu, a mianowicie za segregowanie zdjęć,  bo odnaleźć się w nich nie mogę ...  wszędzie same foldery, tylko nie tam gdzie mają być - w galerii .... :( Cóż uroki komputerów, albo raczej moje bałaganiarstwo ... :(
Jedynym plusem tej choroby to przymusowa dieta - ciężko cokolwiek zjeść ... zawsze to może te 2 kg spadnie ... hihihi ... Grunt to optymizm, hehehe :))

Moje aktualne miejsce pobytu ...
które za wszelką cenę chce zająć ... 
 Kiedy tylko na chwilkę wstanę  ... Kitka rusza ...
 i zajmuje centralne miejsce ...
oczywiście rozpoczyna pielęgnację ...
A kiedy próbuję ją przegonić, jakoś nie wychodzi ... Kicia zaczyna szaleństwa i nie powiem ... rozbawić nawet chorego może ... w tym przypadku chorą ... hehehe...
 Ach ta Kicia ... :)) 
Śnieg, mróz, zimaaaa ... Kicię jakoś nie ciągnie  na dwór ... woli wylegiwanie w łóżku :))
Mam nadzieję, że moje chłopaki jakoś się uchowają ... choć może  lepiej jakby to przeszli w dzieciństwie ... sama nie wiem ... ale  ... co ma być to będzie ...

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Ozdoby z szyszek

Grudzień to dla mnie czas magiczny ... czas radości i spełniania marzeń ... Uwielbiam ten miesiąc :) Udekorowane ulice, choinki, światełka, pozdrawiający Mikołaje i ta  świąteczna atmosfera ..... A kiedy słyszę Georgea Michela z zespołem Wham i słynną piosenkę  "Last Christmas"  (oj jak ta piosenka kojarzy mi się z dzieciństwem ...)  już wiem, że święta tuż tuż....  I rzeczywiście jeszcze dwa tygodnie i Wigilia...  Niesamowite jak ten czas leci ...
Skoro dookoła unosi się zapach świąt, nie byłabym sobą gdybym nie przygotowała ozdób z szyszek: choinek, wieńców oraz stroiczków.  Jak co roku wszystko zostanie przekazane na kiermasz, a pieniążki ze sprzedaży przeznaczone na szczytny cel.  

A oto choinki ... mogą być wyjątkową ozdobą stołu świątecznego...

  
Wieniec pięknie wygląda na drzwiach wejściowych do domu ... 
 
I stroiki ... taki mały świąteczny akcent