Coraz piękniej ... i jak tu nie lubić wiosny ???
e- mail
Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti
Strony
piątek, 26 kwietnia 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
12 lat razem ... nasze płócienne gody :))
Dokładnie dwa dni temu miałam małe święto, a właściwie mieliśmy .... rocznicę ślubu ... To 12 lat temu powiedziałam TAK :)) Dokładnie 21 kwietnia 2001r. ... Pamiętam jak dziś, było zimno i wszystko na nie ... zbyt długo u fryzjera, później bukiet nie ten co miał być, szybkie szukanie kwiaciarni co go wykona, przez uporczywy deszcz długo przygotowywana fryzura oklapła i ledwo co, wręcz na ostatni dzwonek, zdążyłam na własny ślub do kościoła ... A żeby tego było mało, podczas wesela, już na sali, wyłączyli prąd ! To był dzień .... patrząc z boku ... same kłody ...
A jednak wbrew przeciwnościom losu nam się udało !!!
I teraz świętujemy :)) Kolejny rok razem :))
Ale to zleciało ... jaki człowiek był młody ... aż się wierzyć nie chce ... Kiedy tak patrzę wstecz ... ile to miałam planów, marzeń ... aaaach ... część się spełniła, część nie, a jeszcze inne może kiedyś ... ;)
A nasza rocznica ... 12 ... to płócienna, jedwabna lub lniana ... hihihi ... Tak bym chciała dotrwać do złotej :)) Moi teściowie mieli dwa lata temu właśnie taką ... Złote Gody ... fantastyczne :)) Teściu jeszcze zdążył urządzić niezapomnianą imprezę ... jak drugie wesele :)) Pamiętam jak zastanawiałam się nad prezentem ... no bo co kupić osobom, które są grubo po 70 i twierdzą, że wszystko mają ? Siedziałam i kombinowałam ... I wymyśliłam !!! Drzewo genealogiczne ... :)) Zaczęło się od najbliższych a skończyło na 170 osobach ! A do ilu osób dotarliśmy ... niesamowite jak rodzina się powiększyła :)) Drzewo przygotowywałam samodzielnie, wszystko ręcznie wycinałam i wyklejałam. O przepraszam, bo bym skłamała, nie samodzielnie .... przecież chłopaki też pomagały :)) W każdym bądź razie, cudem zdobyłam WSZYSTKIE zdjęcia ! Najstarsze, to teściowej babcia!
Rodzina od strony męża niesamowicie się zgrała i sprężyła. I tu wielki plus dla wszystkich :))
Na pomysł wpadłam w ostatniej chwili, dlatego czasu było zbyt mało ... Pracowałam dzień i noc ... co chwilę dostawałam fotki na maila. Najwięcej czasu zajęło ich obrabianie, wywołanie to już był pikuś ... Gotowe drzewo genealogiczne oprawiłam u szklarza ... wymiar 1,00 x 70 cm ... Na żywo wyglądało rewelacyjnie. Teściowie zaniemówili ... reszta rodziny również :)) Mam u nich dług wdzięczności, nie pisnęli ani słówkiem ... a domyślam się, że łatwo nie było ... DZIĘKUJĘ :))
Drzewo przygotowywałam tydzień, ale było warto .... :))
To było 2 lata temu, teścia już nie ma z nami, ale pozostały wspomnienia, drzewo w salonie i foto książka z imprezy. Przygotowałam ją i to był ciąg dalszy prezentu, taki dodatkowy "bonus" po czasie ...
Teraz, kiedy zaglądamy do niej, to aż się łezka w oku kręci, bo kolejnej rocznicy, tym razem szmaragdowej już nie będzie ...
czwartek, 18 kwietnia 2013
Prawdziwa wiosna :))
W mojej okolicy wiosna na całego ... zresztą sami zobaczcie ... :))
Żabki zaszalały ...hihihi ...
Popatrzcie na ten skrzek ! To jeden z wielu jakie miałam okazję zobaczyć ...
Wyczytałam, że może liczyć 670- 4500 jaj !!! A składane są grupowo, gdyż wtedy jaja mają zapewnioną ochronę przed
wysychaniem i naturalnymi wrogami.
Już wkrótce pojawią się kijanki ...
Zapraszam do obejrzenia filmiku z żabkami :
W okolicy pojawiły się nie tylko żabki ... również żarłoczne drapieżniki ...
Tak, dobrze przeczytaliście ... a chodzi mi tutaj o biedronki, które są drapieżnikami, ale jakże pożytecznymi !!!
"Boże krówki" żywią się głównie mszycami, dlatego są bardzo mile widziane w ogrodach czy parkach. Takie menu preferuje zarówno larwa, jak i owad dorosły. Należy jednak wspomnieć, że larwa zjada ich zdecydowanie więcej – dziennie pochłania ilość równą swojej wadze, a w ciągu swojego krótkiego życia, nawet do 600 szkodników!
Będzie miodzik ... :))
Czy wiecie, że osa może żądlić wiele razy (nie zostawia żądła w ciele), natomiast pszczoła po użądleniu umiera ???
Warto też pamiętać, że użądlenia os są mniej szkodliwe, ponieważ „wstrzykują” pod skórę tylko część jadu. Jad osy
nie jest szkodliwy dla ludzi - aby wywołać śmierć dorosłego
człowieka potrzeba kilkuset użądleń. Wyjątek oczywiście stanowią
alergicy u których może wystąpić wstrząs anafilaktyczny, a także dzieci
oraz osoby starsze.
Pszczoły są z reguły spokojnymi, zajętymi swoimi sprawami owadami, a do użądlenia dochodzi najczęściej z winy człowieka. W takich sytuacjach pszczoły stają się agresywne. Jeżeli tylko latają wokół - należy zachować spokój - w żadnym wypadku nie wolno machać rękami. Takie zachowanie zamiast odpędzić owady tylko je rozdrażnia - w dodatku zarówno osy jak i pszczoły wyczuwają ruch.
Pomimo tego, że pszczoły
są z natury spokojne, nie powinniśmy ich lekceważyć. Historia już wiele
razy pokazała, że ten mały owad może powalić największego twardziela,
szczególnie kiedy jest uczulony na jej jad.
Witaj Wiosno ... !!!
wtorek, 16 kwietnia 2013
Śmierdziuszki posadzone ...
Może pogoda mnie wyleczy i dłubanie w ziemi? Podobno "grzebiąc" w ziemi wydzielają się endorfiny ... Może mnie wyleczą ??? Hihihi ... Grunt to optymizm i nadzieja :))
Wczoraj po południu dzieciaki mi pomogły i stół na tarasie był zawalony nasionkami, ziemią i doniczkami ...
W tym roku postanowiłam, że nie będę kupowała gotowych sadzonek, tylko sama je "wysieję" . Chodzi o aksamitki, inaczej śmierdziuszki, które działają odstraszająco na komary. Sprawdziłam w zeszłym roku, działa !!!! Oj po takiej zimie, to muszę się przygotować do sezonu ... rozsadniki poszły w ruch :))
Teraz nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na pierwsze kiełki :))
sobota, 13 kwietnia 2013
Fiołki domowe
Wiosna, oj tak ... na 100%, ale w kalendarzu !!! Do mnie dopiero idzie ... ale ważne, że w ogóle idzie !!!! Aż nie wierzę, że to napiszę, ale stopniały śniegi !!!! I powolutku naprawdę czuć nową porę roku ... bardziej o tym daje znać temperatura i śpiew ptaszków, a niżeli jakiekolwiek inne oznaki przyrody, ale ważne, że jest !!!! ... Drzewa milczą jak zaklęte ... choć nie, nie mogę tak powiedzieć ... bazie, które są już od lutego, właśnie zaczęły zmieniać kolor !!!
I to by było na tyle ... nic więcej w ogrodzie nie zauważyłam ... niestety .... :((
Za to w domu? Oooo, tu już czuć wiosnę :)) Na parapecie pojawiły się moje maleństwa :)) Fiołki afrykańskie zakwitły ... cudooo ...
Fiołki domowe, to bardzo wdzięczne kwiatuszki ... Proste w uprawie, mało wymagające, a na dodatek kwitnące prawie przez cały rok !!!
środa, 10 kwietnia 2013
Jak on tam wszedł ???
Siedzimy i jemy obiad ... nagle mój mąż dziwnie patrzy za okno i mówi "coś tam jest na drzewie" ... wszyscy się odwracamy i ... lotem błyskawicy już byliśmy na zewnątrz .... Najpierw zadam Wam zagadkę ... zanim przejdziecie dalej spróbujcie poszukać ... Wbrew pozorom nie jest to łatwe ... hehehehe
A co nas zwabiło ??? Ta oto dziwna kula na drzewie ...
Patrzymy Kitka obok na łóżku... więc to nie kot, nie to nie może być kot ... a jednak ... tylko, że nie nasz !
Oto rozwiązanie zagadki ...
Zastanawiam się jak on tam wszedł ??? Jak ???
Moje chłopaki się śmieją, że kawaler do naszej Kitki przyszedł ... A że ja go nie chcę wpuścić, to pod domem czatuje, a konkretnie znalazł sobie lokum na drzewie i cierpliwie czeka ...
A tak na serio, to nigdy tego Kota nie widziałam... nie mam pojęcia jak się tam znalazł ... a poza tym bardzo dziwnie się zachowuje, a raczej nie reaguje ... nie boi się, nie miauczy, tylko leży i oczkami zerka ... nawet głową nie rusza ... hmmm ... Jak jutro rano jeszcze go tam zobaczę to będziemy musieli go jakoś ściągnąć .... Oj martwię się o niego ...
Zobaczcie jaki śliczny jest ... jak z reklamy :)) A oczka jakie ma śliczne :)) Widać, że zadbany i podejrzewam, że kocurek, bo raz większy od Kici :))
A co nas zwabiło ??? Ta oto dziwna kula na drzewie ...
Patrzymy Kitka obok na łóżku... więc to nie kot, nie to nie może być kot ... a jednak ... tylko, że nie nasz !
Oto rozwiązanie zagadki ...
Zastanawiam się jak on tam wszedł ??? Jak ???
Moje chłopaki się śmieją, że kawaler do naszej Kitki przyszedł ... A że ja go nie chcę wpuścić, to pod domem czatuje, a konkretnie znalazł sobie lokum na drzewie i cierpliwie czeka ...
A tak na serio, to nigdy tego Kota nie widziałam... nie mam pojęcia jak się tam znalazł ... a poza tym bardzo dziwnie się zachowuje, a raczej nie reaguje ... nie boi się, nie miauczy, tylko leży i oczkami zerka ... nawet głową nie rusza ... hmmm ... Jak jutro rano jeszcze go tam zobaczę to będziemy musieli go jakoś ściągnąć .... Oj martwię się o niego ...
Zobaczcie jaki śliczny jest ... jak z reklamy :)) A oczka jakie ma śliczne :)) Widać, że zadbany i podejrzewam, że kocurek, bo raz większy od Kici :))
wtorek, 9 kwietnia 2013
Kitka wieczorową porą ...
Mam nadzieję, że to już jedne z ostatnich zdjęć w takiej scenerii ... Liczę, że ta biała warstwa puchu w końcu zniknie ...
Dziś rano przywitała mnie śnieżyca, a co za tym idzie mało optymistycznie zapowiadający się dzień ...
Ale wieczorny spacerek obudził we mnie nadzieję ... śpiew ptaszków był tak donośny, że aż nie pasował do śniegowej scenerii ... I temperatura wreszcie się podniosła ... Mam nadzieję, że rano nie powita mnie kolejna fala mrozów ...
Domek w wiosennej oprawie .... nie, nie to nie zdjęcia z grudnia ...
to z wiosny 2013, dokładnie z dzisiejszego wieczoru ...
A co grzeczne kicie robią wieczorową porą ???
Zaczynają polowanie ....
Moja Kitka znalazła własny punkt obserwacyjny ...
... z którego błyskawicznie zeskoczyła, kiedy otworzyłam drzwi do domu ... Widać perspektywa nocnych poszukiwań przegrała z wizją spania w cieplutkim łóżeczku .... Błogie lenistwo zwyciężyło ... hihihi ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

