e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

środa, 14 sierpnia 2013

Domek na drzewie - ściany

No to dzisiaj zaszalałam, a siłą rzeczy moje chłopaki razem ze mną ... hehehe ... No nie powiem ... nie mają lekko ... wymyślam, rysuję, kieruję, a oni muszą wycinać, przybijać, podawać, nosić .... uff ... 
 Nie jest lekko ... ale w końcu usprawiedliwienie  mam - (każdy kto czyta mojego bloga, wie jak moje życie w ciągu kilku miesięcy się zmieniło ...  o 180 stopni) ... tak więc,  gdybym tylko mogła to bym sama, sama, sama ... no ale niestety zdrowie jest tylko jedno i aktualnie to o "samodzielności"  mogę jedynie pomarzyć ... Chłopaki nie mają wyjścia ...  no ale patrząc na to wszystko z drugiej strony, to na każdej budowie jest kierownik, prawda ??? 

Aktualnie w domu tematem przewodnim jest "domek" ... Towarzyszy nam przy śniadaniu, obiedzie i kolacji ... 

Kiedy powstał taras, zaczęliśmy zastanawiać się z czego będzie domek ... pierwsza myśl DESKI ... wiadomo ... i już mieliśmy zamawiać, kiedy to pojechaliśmy do hipermarketu po jakieś tam gwoździe, wkręty itp.  
Patrzymy a tu promocja na płyty MFP ...
No nie powiem, że się nie napaliłam ... 
Byłam zachwycona i moja koncepcja domku została błyskawicznie zmieniona ... hehehe ...
  I tak domek będzie z płyt, a później zostanie obity czymś .. jeszcze nie wiem czym ... pewnie wyjdzie w trakcie ...



Płyty MFP są świetne ... duża powierzchnia, wytrzymałe,  odporne na ogień, doskonale izolują ciepło i wygłuszają, chronią przed wilgocią i grzybami ... czego chcieć więcej ???  A i dodam jeszcze, że wytrzymują cięcie i wiercenie:))



Najpierw na płytach rozrysowałam co i jak, a później było wielkie cięcie ... 

Domek naszego smyka ma wymiar 2m x 2m ...  wysokość w najwyższym punkcie 2.10, po bokach 1,60 ...  hehehe ... wymiar jak naszej łazienki na parterze ... normalnie szał :)) 

 

W rogach przymocowaliśmy kantówki 7cm x 7cm ( wymiar pod te blachy, które kupiliśmy już gotowe w sklepie).  Kantówki zamówiliśmy  w tartaku, koszt 4 szt. - 30 zł. 
W hipermarkecie jedna kosztuje 28 zł !  




Po przymocowaniu "rogów" rozpoczęło się montowanie płyt.   Super sprawa ... dobrze wymierzone, ucięte pasują idealnie :)
 











Domek nabiera kształtów ...


 

 





 


A jeszcze wcześniej, "na ziemi"  osobiście wykonałam drzwi i okiennice ... ach cudooo :)) 
Zamykają się i otwierają ... jak prawdziwe ... jeszcze zrobię do nich zamknięcie, ale to już później ...




Widoczek  z okna na ogród ...





 






Drzwi wejściowe mają  65 cm szerokości i 1,80 cm  wysokości ... nawet dorosły bez problemu wejdzie :))
Tych blaszek nie będzie widać, będą obite ... ale jeszcze nie wiem czym ... hehehe ...
 








I widoczek  z tarasu domku na drzewie, na nasz taras ... :)

I teraz myślę nad dachem ...;)



wtorek, 13 sierpnia 2013

Domek na drzewie... taras gotowy :)


Ostatnio moje dni mijają na domku na drzewie ... praca wre ... Niestety nie tak szybko jakbym chciała, ale pogoda  była tak piękna, że  wolałam ten  spędzić nad jeziorkiem niż  na drzewie ...  
 






I tak z moimi chłopakami pluskałam się w wyjątkowo ciepłej wodzie naszego pobliskiego jeziorka  ... 

 






Teraz troszkę chłodniej, więc na drzewie coś zaczyna się dziać ... 

taras gotowy ...





 Chłopaki ostro przybijają deski ...





Te deski pozostały jeszcze  z budowy ...
 z góry lepiej wyglądają ... hehehe ...









 ... a te są  już nowe ... Nie było wyjścia ...  grubych desek zabrakło ... musiałam zamówić ...  Jednak taras jest kapkę większy niż planowałam  ... hehehe ... 

 




Wiecie co ... naprawdę podoba mi się ... i  aż żałuję, że nie mam trochę mniej lat ....

czwartek, 1 sierpnia 2013

Domek na drzewie ... zaczynamy !!!

Dziecięce marzenia ??? Najważniejsze !!! Przynajmniej dla mnie ... Kiedy byłam dzieckiem, miałam masę marzeń ... część się spełniła, część pozostała nie ruszona ... Może dlatego ta nasza działka , taki azyl, bezpieczeństwo ... marzenie z dzieciństwa ... 
Moje dzieciaczki  mają mnóstwo marzeń ... chyba jak każdy ... Część spełniam ... zwierzaczki, tyrolka, pokoje marzeń ...  
Część z nich jest nierealna, niemożliwa do spełnienia ...  i to im tłumaczę .  Część mam w planie spełnić ... kiedyś na pewno ... a część spełniam aktualnie ... Marzenie o domku na drzewie moje Aniołki miały  zawsze ... z roku na rok jakoś odkładałam, na potem ... A to czasu nie było, a to pogoda nie taka, zawsze coś .... W tym roku sobie obiecałam, że muszą być ... na razie pewnie skończy się na jednym ... drugi jak się uda ... ale pewnie dopiero w przyszłym roku ... 
Dziś zaczęliśmy ... nasz młodszy syn w siódmym niebie ... pomaga ile może, aż czasami za dużo ... hihihi... A starszy będzie miał niespodziankę, kiedy wróci z koloni ... że zaczęliśmy ... bo  na koniec to będą musieli poczekać ...


Czas na wybranie lokalizacji,... które drzewa najlepsze, które miejsce najfajniejsze ... 
Jak doszliśmy do porozumienia z naszym dzieckiem, to doszedł kolejny WAŻNY temat, a mianowicie wysokość .... Co twierdził mój Skarb ???    Wysokoooo, jak najwyżej ...  Na szczęście udało się go przekonać do optymalnej wysokości ...

Zaczynamy znosić deski ....   zostały jeszcze po budowie ... Miały być do wiaty, ale że wiaty jeszcze chyba długo nie będzie, tak zostaną wykorzystane w słusznym celu. A osobiście bardzo się cieszę, bo przynajmniej  w ogrodzie będzie posprzątane :))





Pierwsze przymiarki, mierzenie ... i do dzieła :)





 




Jako, że wybraliśmy cztery drzewa,  na których będzie się trzymał domek ... trzeba było każde drzewo "złączyć" śrubami ... Tak aby nie uszkodzić drzewa, żeby nic do niego nie wbijać !




Moje  dziecko  nie wytrzymało ... 
musiał sprawdzić czy konstrukcja się trzyma... 
czy jego utrzyma ...;)

 









Zatwierdził i mogliśmy pracować dalej ... hihihi





 












"Specjalistyczny" sprzęt  ... bezcenny ...



 






Na to nie patrzcie!!! Kłania się BHP ... iskry i las ... susza ... aaaaa.....   Ale nie było wyjścia ... śruby trzeba było przyciąć ...
W pogotowiu stałam z wiadrem z wodą :)

 



Na dzisiaj koniec ... konstrukcja mocująca domek i taras gotowa ... udało się ... i się trzyma :))


Jutro robimy taras i zamawiamy deski na domek ...

środa, 24 lipca 2013

Powrót ...

 


Witajcie Kochani po przerwie :)) Kiedy patrzę na ostatnią datę aż mi się wierzyć nie chce, że tyle czasu mnie tutaj nie było .... Powód? Najpierw sesja i wręcz brak czasu na odrobinę chwili dla siebie  ...  I taki właśnie był maj i czerwiec ... nic tylko nauka, nauka, nauka ... Cóż uroki studiów "na starość" ... Ale najważniejsze, że kolejny rok za mną ...   Lipiec to nadrabianie zaległości domowych i rodzinnych  i oczywiście moje zdrowie... Tu temat ciągle nie ma końca, ale optymizm pozostał .... Na szczęście ... 
 
 
Dziękuję wszystkim za odwiedziny, kiedy mnie tutaj nie było, za ciepłe maile  i komentarze :)) Obiecuję odpisze na wszystkie  ... wracam do Was  :))  Bardzo się za Wami stęskniłam i całym światem blogowym ... 

 


Co u mnie ? Od trzech dni mój starszy synek szaleje w Darłowie.... pojechał na wymarzoną kolonię i kiedy dzwoni nic tylko słychać wielką radość w jego głosie ... Uczy się windsurfingu  i jest zachwycony !!!  Pogodę ma cudną, koledzy świetni a  i dziewczyny też całkiem fajne, hihihi ;)
  


Ale taki beztroski czas należał mu się po pracowitym roku ... Pochwalę się Wam, że kiedy zobaczyłam świadectwo  chyba pierwszy raz zabrakło mi słów ... siedem szóstek i pięć piątek !!! Klasa? Piąta ! Od września zacznie się ostatni rok podstawówki :))  Niesamowite !!!  Ogromnie jestem z niego dumna ... na ten wyjazd w pełni sobie zapracował :))





 Młodszy ciężko przeżył wyjazd ...
 Na dworcu, polały się łzy, że on też chce jechać.... że żałuje że się nie zdecydował ... aż mi serce pękało :((

 




Ale wcale się  mu nie dziwię... kiedy wszedł do autokaru pożegnać się z bratem zobaczył wszystkich uśmiechniętych ze słodyczami w rękach, żartujących ... no to go chwyciło  za gardło i  łezki poleciały ...
Zapowiedział, że  przyszłym roku też jedzie !!!
  
 


Dlatego teraz próbuję zorganizować zorganizować mu czas jak najlepiej ... Dom cały czas pełny.... dzieciaki wchodzą i wychodzą ... na kilka dni przyjechały koleżanki z klasy ... 

Choć na chwilę zapomni ...



czwartek, 9 maja 2013

Zwierzaki, hamak i mlecze ....


 Gdyby ktoś nie wierzył, moja Kitka jest wyjątkowa !!! Oto wspólny spacerek z KOTEM !!!! :))
 Kitka już na swoim miejscu ... JA TUTAJ PILNUJĘ !!!

Hamak rozłożony ... sezon otwarty :)) Moje dziecko "padło" po spacerku ... :))



niedziela, 5 maja 2013

Weekendowo



 Długi weekend majowy minął nie tak jak zaplanowałam. Kapryśna pogoda skutecznie pokrzyżowała wszystkie moje plany. Cóż, i tak bywa ... 
Jedyne co udało się zrobić, to posadzić komarzyce, które latem będą odstraszały komary ... Do tego dojdą jeszcze aksamitki, które rosną w rozsadnikach i  będę  uzbrojona :)) 
Krwiopijcy, lepiej miejcie się na baczności :))

 





Mój najmłodszy ogrodnik ochoczo malował wszystkie donice ... nawet te, które nie potrzeba ... ;)




 















Najstarszy ogrodnik posadził trawę ....

 















A w ogrodzie ???  ...



 





  ... brzózki wypuściły listki i  robią się coraz piękniejsze ....


       
 



A borówki szaleją ... ta soczysta zieleń jest w całym lesie ...






 




Magnolia zaczyna kwitnąć :))





Podobnie buki mają już listki, choinki nowe przyrosty, a dąbkom spadły suche liście i wypuszczają nowe ....