e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

piątek, 4 listopada 2011

czwartek, 3 listopada 2011

Słońce czaruje w moim ogrodzie...niesamowite cienie...



Mech na pniu.... 


Jesienny Berberys


czwartek, 27 października 2011

Coś widzę... 



A,  to tylko Kitka  :(



Trudno, nie pozostaje mi nic jak tylko gałązka do przegryzienia  :(


środa, 12 października 2011

Polska Złota Jesień

W tym roku jesień jest niesamowita. Takiej to nie pamiętam... Codziennie drzewa wyglądają inaczej, zmieniają kolory na żółte, brązowe, pomarańczowe... Na szczęście nie ma wiatru, więc liście się trzymają...oby jak najdłużej:))






poniedziałek, 18 kwietnia 2011


Przed domem chcę zrobić trawnik, a konkretnie mój mąż marzy o trawniczku, takim zielonym, równiutkim... 
I zaczęło się przywożenie ziemi do wyrównania terenu ...





środa, 6 kwietnia 2011

Kicuś i Chomiczuś

Dwa dni temu moje dzieci doczekały się wymarzonych zwierzątek ... kolejnych ... Po południu pojechałam z chłopakami do zoologicznego pod pretekstem kupienia jedzonka dla rybek i Kici.  Chłopaki oczywiście wylądowali z nosami przy szybach  ... starszy przy klatkach z króliczkami, młodszy przy chomiczkach ... I nic tylko :" Mamuniu jaki słodki", "Mamuniu jaki kochany" ... Jadąc do zoologicznego  z góry wiedziałam tak naprawdę po co .... hihihi ... ale dla chłopaków to miała być niespodzianka .... Dlatego, kiedy powiedziałam, że mogą sobie wybrać te maluszki, które chcą, myślałam, że mnie uduszą z radości .... Ojej ile pisku było .... :) Wybór  nastąpił  dość szybko ... na szczęście ... hihihi ....
A w domu ? Cóż ... Mój mąż niczego nieświadomy ... raczej sceptyczny do królików .... miał nie lada niespodziankę  ... hihihih .... W każdym bądź razie moi chłopcy wpadają z pudełkami do domu i krzyczą ... "Tatusiuuuuu, mamy dla Ciebie niespodziankęęęę ..."  Mój mąż, zwolennik fast foodów, widząc żółte pudełka był przekonany, że to jedzonko ... hihihi , a tu ups ... mała różnica .... hihihihi ... Jego mina na widok gryzoni .... bezcenna ... aż żałuję, że zdjęcia nie zrobiłam .... Hihihi 

Chomiczuś klatkę ma po dawnym Aleksandrze, ale Kicuś ma dopiero zamówioną, więc przez kilka dni  musi  mieszkać  w klatce po Urwisce :)  Kicuś jest tak malutki, ze ta klatka jak na razie jest wystarczająca dla niego, ale wkrótce przyjdzie metrowa. Będzie miał istny pałac ... hihihi ... :))
Kruszynka mojego młodszego synka ... Chomiczuś ...
Maleństwo mojej starszej pociechy ... Kicuś
Kicia musiała sprawdzić czy nowy członek rodziny nie jest czasem jadalny ...
Nowy członek rodziny? No nie wiem czy mi się to podoba ?
Jak dla mnie ...  to on jadalny raczej nie jest :(
Kicia nie tak łatwo daje za wygraną ... mruczy, łasi się ...  pod żadnym pozorem nie planuje zejść na drugi plan ...
I tak jestem tu najważniejsza ... !!!