e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

niedziela, 10 marca 2013

Nie ma to jak jedzenie szpitalne ...

Gdyby ktoś chciał szybko schudnąć polecam dietę szpitalną … niezastąpiona i jedyna w swoim rodzaju …  śniadania i kolacje:  zawsze chleb z niby szynką ... :)  Obiad? Zupy ciągle te same, codziennie tylko inne dodatki ... albo makaron, albo grysik, albo ryż ...  ogólnie smak ten sam, dobrze, że chociaż ciepłe :)) Bo już drugie dania, to  dalekie do ideału ... Ziemniaki zimne, suche ...  mięso bez smaku, sałatki bleee .... kompot, no może raczej napój bo kompotem to nazwać nie można ... coś a'la kisiel  ...  Nie ma to jak catering w szpitalu  ... 

Chociaż jak tak patrzę na zdjęcia to obiadki aż tak źle nie wyglądają, jak są w rzeczywistości ... hehehe 
 





Dobrze, że rodzinka dowozi smakołyki, bo inaczej długo to bym tak nie wytrzymała ...  :))

 
 

piątek, 8 marca 2013

Święto Kobiet

Dziś dzień wszystkich kobiet !  Kochane życzę Wam pięknego, cudownego i romantycznego wieczoru :) Ja spędzam ten dzień w łóżku ... szpitalnym. To sie nazywa romantyzm ... jedno jest pewne, zapamiętam ten dzień na zawsze, hihihi :)

czwartek, 7 marca 2013

Trochę wiosny


 



Dziś mija 6 dzień pobytu w szpitalu  ... nawet nie wiem kiedy to minęło, zastrzyki działają na mnie wyjątkowo usypiająco, cały czas śpię .... Po południu obudził mnie mój Skarb i wręczył miłą niespodziankę ... trochę wiosny :) 
ach Kochanie dziękuję : )


poniedziałek, 4 marca 2013

Niezapomniane urodzinki

No takich urodzin się nie spodziewałam. W sobotę kończyłam kolejną18-stkę ... hihi ... Niestety pod wieczór wylądowalam na ostrym dyżurze. 
Od kilku tygodni mnie męczyło i już nie byłam w stanie dłużej wytrzymać ... i teraz leżę tutaj 3 dzień... kroplówki, tabletki, zastrzyki do ręki i uwaga do brzucha ... brrr ... no ale liczę, że będzie dobrze ... musi być ... 

piątek, 1 marca 2013

Jak miło :))

 
Dostałem dziś przepięknego maila ... tyle mądrych słów, miłych, pogodnych  i ciepłych ...  Rozryczałam się ... ze szczęścia ...   nie mogłam się powstrzymać ... Ach ...
Droga Patrycjo,  dziękuję baaardzo :))

Cieszę się, że są osoby, które mają podobne marzenia, że mój blog potrafi dodawać wiary i siły ... Przyznam się szczerze ... nie spodziewałam się takiego odzewu ... 
Ale tak naprawdę, to  ja  powinnam WAM wszystkim podziękować, więc 
 DZIĘKUJĘ
za miłe komentarze, maile ... 
za  to, że jesteście ze mną na dobre i na złe :)) 
To Wy Moi Kochani dodajecie mi skrzydeł :))
Pozdrawiam Was baaardzo gorąco :))


czwartek, 28 lutego 2013

Koniec ... a może początek ?


Ostatni dzień lutego ...  . Dziś coś się kończy ... pewien etap w zbieraniu doświadczenia ...  tak właśnie mogę nazwać ostatnie kilka miesięcy w swoim życiu  ...  Praca w wymarzonym miejscu ... wiedziałam, że na określony czas, ale nie sadziłam, że to tak szybko minie ... I koniec :(  Jeszcze parę tygodni temu inaczej sobie ten dzień wyobrażałam ... Niestety choroba pokrzyżowała  moje plany ...  Ciągnie się za mną  i jakoś nie planuje odczepić ... No ale staram się być optymistką, nie poddaję się i wierzę, że wkrótce  będzie dobrze :))


A na razie mogę tylko powiedzieć wszystkim, 
z którymi pracowałam przez ostatnie miesiące, DZIĘKUJĘ :)) 
za pomoc, dobre słowo, życzliwość, atmosferę, zaufanie, za niezapomniane chwile ... 
 za wszystko !!! 
 Jeszcze raz DZIĘKUJĘ :) i wiosennie Was pozdrawiam :*


A u mnie śniegu coraz mniej ...  wiosna zbliża się wielkimi krokami  ...

A w lesie ... już nie tylko czuć wiosnę ...

ale i widać ...



A na koniec dzisiejsze "odkrycie" ... buk ... ciekawy, nieprawdaż ? hihihi

wtorek, 26 lutego 2013

Błogie lenistwooo ...

Tak sobie obserwuję dzisiaj mojego Fredzia i napatrzyć się na niego nie mogę ...  Freddie jest z nami od 4 miesięcy, ale dopiero  teraz widać, że  zaakceptował swój nowy dom i jest szczęśliwy ... :)
Hamak polubił od razu, ale to nie było takie prawdziwe labowanie ... teraz to wiem  ... wskakiwał, chwilę poleżał i już go nie było, a teraz ?  Przez cały dzień potrafi się tak beztrosko przewracać, przekręcać, wyciągać ...  :) Widać, że czuje się w nim naprawdę bezpiecznie:)

  Błogie lenistwooo...

A Kitka za wszelką cenę stara się "zaprzyjaźnić" z Fredem ... no ale cóż ... on nie jest zainteresowany ... odwraca się do niej tyłem i śpi dalej ... I całe szczęście, bo ta przyjaźń mogłaby się źle skończyć ...  Kitka jednak nie daje za wygraną ... nie może pogodzić się z porażką ...
A najcudowniejsze są chwile, kiedy podchodzę do klatki a Freddie wydaje charakterystyczne dźwięki i domaga się głaskania, drapania i tulenia ...