e- mail

Witam!
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na maila: dom.ogrod.las@gmail.com
Pozdrawiam
Neti

czwartek, 7 czerwca 2012

Rano obudziło mnie głośne szczekanie mojej Neli. I proszę ... niespodziewany gość:)) Młody Zaskroniec...około 50 cm:))

 Udało nam się go złapać. Reakcja zaskrońca? Zwinął się w kulkę i wydobył taaaaaki  zapaszek, że ho-ho....
Przenieśliśmy go w bezpieczniejsze miejsce. Oczywiście nie za daleko, bo dzieciaki błagały aby go zostawić:) Tak więc mamy nowego lokatora ... Nie powiem abym była z tego wyjątkowo szczęśliwa ...

środa, 6 czerwca 2012

Roślinki posadzone w zeszłym roku, pięknieją w oczach ...


Te na jesień "zniknęły", teraz wyszły większe i piękniejsze. Teraz czekam na kwiatuszki...




A te właśnie się pojawiły:



sobota, 28 kwietnia 2012

Z kamieni, które wydobyłam podczas wyrównywania placu obok ogniska,  zrobiłam taki skalniaczek....


W tym miejscu był taki spad, który nie za ciekawie wyglądał. Teraz myślę, że jest lepiej :))

niedziela, 25 grudnia 2011

Żegnaj Kruszynko ...

Uwaga drastyczne ... !!!

Tak smutnej Wigilii, to ja nie pamiętam ... I ciągle nie wiem jak się to mogło stać :((
Ale od początku .... wczoraj przed kolacją .... już mieli przyjechać moi rodzice ... dom cudem posprzątany po projekcie "Łazienka", udekorowany świątecznie ... po prostu  ślicznie ... 
I nagle .... mój mąż krzyczy KITKAAAAAAAAAAAA...... Na schodach pełno kropel krwi  ... Kicia uciekająca pod schody .... matko, to było straszne ...  Mój mąż cudem ją złapał ... w mordce miała naszego Chomiczusia  ... siłą wyrwał go z jej z mordki ... myślał, że jeszcze maleństwo uratujemy ... :((  Niestety .... :(( Akcja działa się tak szybko ....  I nagle z góry słyszę wrzask ..... : " Mamuniuuuuuu .... aaaaaa...." .  Biegnę  co sił w nogach do pokoju mojego dziecka ... i starszy synek, przerażony, blady jak nigdy,  pokazuje mi  na klatkę kruszynki ..... po prostu mnie zamurowało ...  tego widoku nigdy nie zapomnę .... to był koszmar  .... w szczebelki klatki została wbita głowa kruszynki .... resztę wyszarpała Kitka ......   Szybko zabrałam synka z pokoju, młodszego w ogóle nie wpuściłam ...   Mój mąż ciągle w szoku, biedny musiał oczyścić klatkę ....  :(
Ciągle nie wiem jak mogło do tego dojść !!!!  Szczebelki w klatce mają po 0,7 cm ... chomik był już duży ... :((
Chomiczuś ... 
zawsze będziemy o Tobie pamiętać :(
Chomiczuś był taki ostrożny, nigdy nie wspinał się po szczebelkach, nawet nie podchodził za blisko ...  Kicia na niego polowała od początku, dlatego był zamykany w osobnym pokoju, tak aby się tam czasem nie dostała ... Tym razem klatkę wynieśliśmy do pokoju młodszego Smerfa ..  chciał się nim pochwalić babci .... Kitka była na zewnątrz ... nie wiemy jak się znalazła w domu ... Mój synek wyszedł z pokoju na minutę ... dosłownie na minutę!!!  ...
Chomiczusia pochowaliśmy ... będzie nam go bardzo brakowało ... Jeśli mój synek zdecyduje się na kolejnego chomiczka ... klatkę zabezpieczę  siatką, tak aby Kicia nie miała możliwości powtórzyć tego  dramatu ... 
Kitka wczoraj uciekła ... chyba równie mocno się przeraziła co my .... nie ma jej drugi dzień ....  A mój młodszy synek zapłakany po stracie Chomiczusia najpierw powiedział, że jej nigdy nie wybaczy .... Tłumaczyłam mu, że Kitka nie wiedziała co robi, to instynkt, ale jak wytłumaczyć coś takiego ... ja sama tego nie mogę zrozumieć .... 
Dziś zmartwione i zapłakane moje Maleństwo pytało czy  Kicia wróci ...

sobota, 24 grudnia 2011

Dziś Wigilia :) 
Zdążyłam!!!! Podziw w oczach męża... BEZCENNE :)

Efekt?  Dla mnie cudo:) A duma mnie rozpiera :) Moja praca, ach.... 
Dobrze, że się udało...hihihi...i jest prościuteńko!!! Sprawdzając poziomicą, taką długa,  na dłuższych odcinkach ani milimetra krzywizny :)  Fugi też 1 mm , idealne...






Mebelki są kosmicznie drogie, dlatego półeczki tez zrobiłam sama :) A cena bez porównania... :)
Wymierzyłam, zamówiłam płyty i poskręcałam :)


Zdecydowałam się na wannę asymetryczna, głównie ze względów estetycznych. Po prostu zawsze mi się takie wanny podobały. Przy wyborze kierowałam się wyglądem oraz funkcjonalnością takiej wanny. Pomimo, iż jest stosunkowo duża, bo ma 170x100, zajmuje niewiele miejsca. Jest bardzo wygodna i to co jest dość ważne ... wąska i głęboka ... dzięki czemu nie potrzeba aż tak dużo wody, aby ją napełnić.

Aktualnie ulubione miejsce moich dzieciaków :))  I nie tylko ...

... wieczorem zasłużone  RomanticOoooo ... ;)

WESOŁYCH ŚWIĄT .... :)

czwartek, 22 grudnia 2011

Święta tuż, tuż... Pojutrzeeee!!! Stanowczo doba jest za krótka...


Dziś fugowanie:)) :) :) :) I malowanie sufitu :)
Powoli wszystko wygląda coraz lepiej ...
Pod wanną brakło już jasnych  płytek :( 
Trudno będą ciemne... :)